9 March 2015

Myje się kotek, myje się miś - i ja w łazience myję się dziś/ Rub and scrub, and scrub and rub, dirt goes down the drain...

Pamiętam, że podczas budowy naszego domu, lubiłam wchodzić na poddasze i planować. "Tutaj będzie kuchnia, a tutaj łazienka a tutaj salon, koniecznie z oknem w dachu i dwoma sofami..." I jak gusta i pomysły zmieniają się z upływem lat, muszę powiedzieć, że teraz, urządzając owe poddasze, w większości trzymam się tego mojego nastoletniego pomyślunku;)
Pamiętam też, że już wtedy miałam w głowie konkretne rozwiązania do kuchni czy sypialni, jednak co do łazienki pomysłów było brak. Nul, Niente. Nada. Nic a nic. Trudno mi było sobie ją wyobrazić bo nie wiedziałam czego chce, ani czego nie chce. Tak samo było i teraz, kiedy zapytana jak chcę mieć urządzoną łazienkę, wpadłam w lekką panikę...
Z odsieczą przyszedł wszędobylski Instagrama i interior-owe "blogowisko"...

Wydawać by się mogło, że podczas urządzania domu/ mieszkania łazienka jest jakby trochę pomijana, robiona na końcu, lub z musu (bo przecież jakaś musi być). Rzadko jest oryginalna, lub czymkolwiek inspirowana. Najczęściej jest to kopia, kopi łazienki koleżanki, siostry lub folderowej inspiracji ze sklepu z płytkami etc. Znaków szczególnych- brak. Obowiązkowo stonowane kolory np. pastele (yyyyy...) do tego kabina/ wanna, plastic made i koszmar do sprzątania, ręczniki pod kolor kubka do zębów lub 3-częściowego kompletu dywaników (jakże ja ich nie cierpię- lęgowisko bakterii) a do tego wypłytkowany blat lub standardowa półka pod umywalkę, płytki na podłodze, na ścianach, w kabinie i na parapecie. W kwiaty, nakrapiane, niezidentyfikowanego koloru- ala marmur, które czasami, pardon me, wyglądają jak "paw na podłodze po suto zakrapianym weselichu".
A inspiracji jest tak wiele!!! Czy nie lepiej wchodząc do łazienki poczuć się „w domu”? Dlaczego oszczędzamy na pomysłach kiedy urządzamy to właśnie pomieszczenie? Zasługuje przecież na coś specjalnego, w końcu niektórzy z nas spędzają aż nadto czasu ;)
______________________________________________________________________________

I remember my wandering around the house, when it was being built, thinking "This is going to be my kitchen, and this is bathroom space, and here I will have a living room, with skylight and 2 couches, obviously..." And sure, one’s fancy and ideas change along the years, but TBH, these days, trying to put together my own living space, I stick to those teenage ponderings quite a lot. I also remember, that already then I had clear and effective solutions when it came to furnishing kitchen or bedroom. Yet bathroom was a big idea failure. Zero. Nul, Niente. Nada. I couldn't imagine it. I didn't know what I want or what I defo didn't want. A few weeks ago, it happened again. Being asked, “ So, C., how do you want your bathroom to be done?”, I felt a small panicky moment coming up.
Then, know-it-all Instagram and interiors blogs came to the rescue...:)

It seems, that while furnishing/decoration our houses, the bathroom is slightly ignored, left behind and done at the end or just done so it was out of the way. Rarely ever it is creative or original. More often it's a copy of the copy of some friend's or sister's bathroom. Or better yet, it's the bathroom one see in a booklet at some DIY megastore. Nothing special. Nothing "own".
We tend to use pastel colours (yuck!), a bathtub or a shower stall (plastic made and a hell to clean), towels in the same colour as a 3 piece set of bathroom rugs (oh, how I hate those, germs hotbeds). And then tiles, of course, on the floor, on the walls, in the cabin sometimes and instead of a windowsill. Bunker style, you understand. Flowery pattern seem to rule there as well, or mottled or even better yet, those of unidentified colour, something like marble but closer to, pardon me, the sight of vomit after a particularly boozy party.
And there are so many inspirations around! Don’t we want to feel “at home” in our own bathroom? Why get stingy with ideas when dealing with the bathroom? All in all, some of us do spend a good chunk of time there…;)


www.czasnawnetrze.pl

www.pinterest.com

www.zszywka.pl

www.muratordom.pl

www.katejano.com


www.archihomez.com/


www.stylowi.pl

www.deccoria.pl

www.bathroomsandmorestore.co.uk

www.hometrendesign.com

www.home-dzine.co.za


www.tebyan-zn.ir

www.e-lazienki.pl


www.wnetrza-ze-smakiem.pl

www.seecubed.com

www.minaccisgardens.com


www.waterhousebks.com

www.wallmuralsgallery.com

1/ 2/ 3/ 4/ 5/ 6/ 7

Something of my own.
Soon to be finished... :)



Miłego i czystego ;)/ Have a good..and clean one:)
c.

15 February 2015

Schody do nieba/ Sky-high stairs...

Od początku wiadomo było, że poddasze będzie dwupoziomowe. Odkąd pamiętam marzyła mi się antresola z wielkim łóżkiem, królująca nad reszta mieszkania. I schody. Koniecznie kręcone. Obowiązkowo nietypowe i najlepiej nie z drewna. Miały one przykuwać uwagę, zapadać w pamięć i inspirować.
W końcu poświeciłam dla nich drewniana podłogę...;)

Poszukiwania trwały miesiącami. Bo czy aby będą pasować? Czy to na pewno to? Jak by to zamontować? Gdzie znaleźć fachowca, który by się tego podjął?  Jej, dlaczego to tyle kosztuje? itd...
Poniżej niektóre z rozważanych opcji...
_______________________________________________________________________________

Since the very beginning it has been  obvious that the attic will be "equiped" in mezzanine, as I have dreamt about the bed upon a "balcony", above "all else", for, like, ever ;) 
And there were to be stairs there, too. Obviously spiral, maybe quaint and preferably not wooden. They were to be eye catching, memorable and inspiring. 

Well, not to hold it over anybody's head but I did gave up a wooden floor for them ;)

The research was going on for a good couple of months. AND all these doubts and obstacles...
Will they fit? Are they THE ones? How to put them together? Who would be able to fit them properly into my flat? And, why, oh, why does it cost and arn and a leg??? etc...
Below, some of the "options"...

www.decoist.com

http://astana.all.biz
www.elledecor.com


www.zszywka.pl

www.makehomeeasier.pl

http://www.worldlux.pl
http://www.schody-meble.pl

Opcji nie było znowu tak wiele...Po jakimś czasie wyeliminowałam też schody drewniane, bo i podłoga "drewnopodobna", i drewniane belki pod dachem, i drzwi drewniane... Postanowiłam przełamać tą "drewnianość" wprowadzając element metalowy. 
Przeglądając setki zdjęć, najpierw zakochałam się w metalowych, industrialnych schodach zewnętrznych. Potem był pomysł na schody z płyt stalowych...
______________________________________________________________________________

As for the options, there weren't that many of them... After some time, I have decided against wooden stairs, as there were too many wooden things around, as it was. Floor and logs, and doors...I decided to break the "woodiness" with something metal. I had a crash on metal, industrial stairs for a while. Then there was an idea of "not spiral" stairs made of steel panel frame...

http://www.zpotrzebypiekna.pl

www.wpieknymwnetrzu.pl
www.torontolife.com
Końcem końców, pewnego pochmurnego dnia w moim korytarzu stanęły one, żeliwne, zdobione i jak dla mnie, najbardziej trafione :) A i niebo się od razu rozjaśniło.
____________________________________________________________________________

All in all, on one gloomy day THEY were welcomed into my hall. Cast iron made, heavy as...well, VERY heavy and ornamental. For me absolutely perfect :) And the day got somehow brighter.







Miłego!/ Have a good one!
c.

PS. Polecam zajrzeć do www.conchitahome.pl/, tam również ciekawy post o "zakręconych" schodach :)

Do have a look at  www,conchitahome.pl. There is an interesting post about "crazy" stairs there.


Schody są bardzo ciężkie. Wymagane było wzmocnienie wylewki pod podłogą o betonową wstawkę. Schody zakupione zostały na allegro.pl, przy czym poręcze i główna rura środkowa były dokupione osobno.
Dane techniczne: "WZÓR SCHODÓW POCHODZI ZE STAREJ AUSTRYJACKIEJ KAMIENICY. WYKONANE Z ŻELIWA UTWARDZONEGO. WYMIARY:WYS 3M. DŁUGOŚĆ CAŁKOWITA STOPNIA 83CM,GRUBOŚC 2CM! WYSOKOŚĆ PODSTOPNICY 17,5CM,CZYLI KOMPLETU 19,5CM(PODSTOPNICY I STOPNIA) PRZEKRÓJ OTWORU(FI) 10CM. ODLEGŁOŚĆ OD KRAWĘDZI DO ŚRODKA OTWORU 78CM."

9 February 2015

Colour blocking czyli szał kolorów

Nie lubię pasteli. Nie ubieram i nie używam ich. Podziwiam za to ludzi, którzy potrafią pastelowe barwy zestawić w harmonijną całość bez tzw efektu "Mdli mnie, ratuj!" 
Wierzę, że na niektórych beże, blade błękity czy pudrowy róż działa uspokajająco i relaksująco. 
Dla mnie zaś motywem przewodnim, zarówno w ubiorze jak i szeroko pojętym "dizajnie", był i jest colour blocking- zestawienie ze sobą kolorów wyrazistych, żywych i solidnych, najczęściej ze sobą kontrastujących. Dla mnie inspirujące, energetyzujące i oko cieszące. Byle tylko nie przesadzić, a jeżeli nawet przesadzać to z pomysłem ;))

Polecam stronę www.halfasleepstudio.com/2013/01/10/color-filled-rooms/. Fantastycznie kolorowe wnętrza.
_____________________________________________________________________________

I do not like pastel colours. Neither in dressing nor in any other area. However, I do admire people that are able to make it work with the pale palette without achieving an "nauseating" effect.
I do believe that some folks rest and relax better when surrounded by beige, baby blue or powder pink. I can't.
Whatever I am putting on or "designing", the main idea is one: colour blocking. Bunch of solid and vivid,  colours, usually contrasting with each other, does it for me. It is inspiring, it's cheerful it's invigorating.

Yet, it's easy to over do it. But, on the other hand, if overdoing it, let's try make it work, anyway.

Recommended:

Absolutely fantastic & juicy interiors at www.halfasleepstudio.com/2013/01/10/color-filled-rooms/

www.halfasleepstudio.com

http://www.marthastewart.com/

http://hotstyledesign.com/

http://www.halfasleepstudio.com/

www.marthastewart.com

dailymail.co.uk

dailymail.co.uk
Reszta zdjęć nie ma niestety linków źródłowych. Zachowałam sobie te zdjęcia dawno temu w jednym z folderów. Nie pomyślałam niestety aby zapisać adresy. Autorów- przepraszam. Jeżeli wiecie, dajcie znać!

The rest, unfortunatelly has no links assigned. I have saved the pics on my computer long ago and did not remember to save the addresses as well. Sorry. If you know, let me know!













A teraz coś z własnego "ogródka".

Now, some of my "blocking":)


Na ten czas kolorowy, "zakańczam". :)

Colourful wave for goodbye!

c.